31 sierpnia, 2016
Miało to być spotkanie spokoje, babskie z pogaduchami po angielsku. Hmmm…. Pomyślałam sobie: „.. to chyba będzie nuda… potrzebujemy emocji…” Szybko zmieniłam plan. Zrobiłam coś, co nakręciło dziewczyny na maxa! Nie miały czasu zastanawiać się nad popełnianiem błędów. Gry i zabawy z timingiem sprawiły, że uciekające minuty odwróciły ich uwagę od lęku i stresu jaki był spowodowany posługiwaniem się językiem angielskim.













